Menu

  • Wydarzenia
  • Sport
  • Biznes
  • Kultura
  • Zdrowie
  • Beskidy 112
  • Felietony
  • Przyroda
20.07.2017 15:31
Autor: Anna Bodzek
Kategoria: Wydarzenia

Po tej drodze nie da się jeździć!

- Droga jest w fatalnym stanie: kamienie, dziury. To gminna droga i obowiązkiem miasta jest zapewnienie dobrego dojazdu nią - mówi Jakub Blecha, jeden z mieszkańców posesji, mieszczących się przy ul. Pod Łyską.

Ulica znajduje się w dzielnicy Żywca Kocurów-Koleby. Mieszkający tam Żywczanie narzekają na zły stan drogi. - Składaliśmy już wiele petycji do miejskich władz z prośbą o remont nawierzchni, ale nie przyniosło to efektu - podkreśla Jakub Blecha i dodaje, że co prawda co roku jakieś prace drogowe są wykonywane, ale nietrwałe, droga szybko się niszczy. - Burmistrz już tak naprawdę od kilkunastu lat obiecuje nam remont ulicy Pod Łyską, ale wciąż się go nie doczekaliśmy - żali się nasz rozmówca.- Nawet włodarz miasta nie chce nią jeździć. Podczas wizytacji zostawił swój samochód w innym miejscu, nie jechał po tej drodze - zauważa.   

Sami łatają dziury

O ulicę Pod Łyską zapytaliśmy jeszcze mieszkańca innej posesji mieszczącej się przy tej drodze, Grzegorza Stasicę. - W porównaniu do innych ulic na Żywiecczyźnie nasza jest naprawdę w złym stanie. Fragmentami jest wręcz nieprzejezdna, wygląda to dramatycznie, niszczą się samochody - stwierdza Grzegorz Stasica  i zaznacza, że wspólnie z innymi mieszkańcami sam łata dziury w drodze i wyrównuje kamienistą nawierzchnię. - Po każdej ulewie droga jednak znów się niszczy i nasza praca idzie na marne, dlatego potrzebny jest porządny remont - podkreśla.

Będzie nowa droga?

Co na to Ratusz? Czy zainteresowani w końcu doczekają się nowej drogowej nawierzchni?  Pytaliśmy o to w Urzędzie Miejskim, ale wciąż nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Czekamy na stanowisko w tej sprawie.

Warto wspomnieć również o tym, że niedawno budynek znajdujący się na końcu ulicy Pod Łyską, w którym wcześniej mieściła się szkoła podstawowa, zakupiła warszawska fundacja św. Jadwigi. Nowi gospodarze budynku chcą wznowić w nim szkolne zajęcia w ramach nauczania metodą Montessori. Gmina zyskała na sprzedaży 450 tys. zł. Czy lokalizacja prywatnej szkoły w tym miejscu wymusi na władzach miasta inwestycję drogową?

 

Copyright ©2026 Beskidy News


pełna wersja