Menu

  • Wydarzenia
  • Sport
  • Biznes
  • Kultura
  • Zdrowie
  • Beskidy 112
  • Felietony
  • Przyroda
14.09.2017 19:00
Autor: Michał Cichy
Kategoria: Sport

Potańczą na rurze również w Żywcu...

Niebawem w Żywcu ma zacząć działać nowe studio, gdzie dziewczęta i kobiety w różnym wieku będą tańczyć na rurze. Hasło: „taniec na rurze” brzmi w wielu miejscach i środowiskach niejednoznacznie i może budzić skojarzenia z klimatami klubów Go-Go.

Chodzi jednak o formę rekreacji,  nowej na naszym terenie - dosyć oryginalnej, a w pewnym sensie nawet śmiałej.

Czym jest pole dance

Mowa o stosunkowo nowej odmianie gimnastyki kobiecej, którą popularnie można określić tańcem na rurze. Dokładniej jest to trening ewolucji akrobatycznych z użyciem rury. Nie ma jednak podtekstu erotycznego, a jest formą treningu kondycyjnego, rozwijającego wszystkie partie mięśni. Konkretne ćwiczenia zależne są od stopnia rozwoju.

Dla kogo dyscyplina ta jest przeznaczona, zapytaliśmy Małgorzatę Jurczek, instruktorkę z bielskiego studia Jurfit, które lada chwila ma zacząć działać w Żywcu:
- W grę wchodzi wiek od 16 lat, praktycznie bez górnej granicy. Najczęściej uprawiają u nas tę dyscyplinę osoby w przedziale 16 – 36 lat, a w Bielsku uruchomiliśmy nawet sekcję dla dzieci. Zacząć może każdy, bez specjalnego przygotowania. Wyróżniamy trzy stopnie zaawansowania. Podstawowy – dla osób początkujących, pozwalający na opanowanie podstawowych obrotów i figur. Po około roku można uzyskać stopień średnio zaawansowany. Osoby na tym etapie ćwiczą już bardziej skomplikowane układy. Później nadchodzi czas na fazę zaawansowania, w której można trenować i doskonalić się praktycznie cały czas. To wcale nie jest nowość w naszym kraju. Są też zawody w tej dyscyplinie. Mistrzostwa Polski, mistrzostwa Europy i świata, bardzo realne jest też pojawienie się pole dance na letniej olimpiadzie. Na razie, na etapie rozkręcania się w Żywcu nie planujemy jednak zawodów - wyjaśnia instruktorka.

Dlaczego w Żywcu?

- Z ogromnym powodzeniem działa nasze studio w Bielsku-Białej – mówi Małgorzata Jurczek. Dojeżdżało do nas wiele ćwiczących z Żywiecczyzny. Z uwagi na dobrą obecnie komunikację i to, że nad Sołą i Koszarawą postanowiliśmy uruchomić oddział, liczymy na to, że będzie się cieszył popularnością. Jest to możliwe, bo już teraz w wielu grupach nie ma wolnych miejsc - dodaje instruktorka.

Kontrowersje?

Iluzoryczna znajomość tematu pośród społeczeństwa dzisiejszej południowej Polski powoduje, że hasło: „taniec na rurze” i trenowanie go, brzmi w wielu miejscach i środowiskach niejednoznacznie i może budzić skojarzenia z klimatami klubów Go-Go. Małgorzata Jurczek przyznaje, że osoby nie znające tematu często w pierwszej chwili reagują uśmieszkiem lub zdziwieniem i raczej na tym się kończy. Foto-ilustracje lub opis, o co tak naprawdę chodzi, rozwiewają zwykle kontrowersje. Na skuteczne uświadomienie będą liczyć i w Żywcu.

Jurfit startuje z działalnością w naszym mieście, przy ul. Sobieskiego, od 25 września. Możliwość zapisu TUTAJ.

* Jak się dowiedzieliśmy po publikacji, podobna sekcja działa już przy  Szkole Tańca i Ruchu Dance 4 You.

 

Copyright ©2026 Beskidy News


pełna wersja